Co W. B. Yeats powiedziałby na temat seksu przez telefon?

William Butler Yeats (1865-1939) był irlandzkim poetą, dramaturgiem i politykiem, uważanym za jednego z najwybitniejszych poetów XX wieku. Gdyby żył dzisiaj, co powiedziałby o seksie przez telefon?

Jako poeta Yeats głęboko rozumiał ludzkie emocje i pragnienia i często w swoich dziełach zgłębiał złożoność miłości, pożądania i seksualności. W swojej poezji pisał o intensywnej tęsknocie za fizyczną bliskością, bólu rozstania i przyjemnościach erotyzmu. Nic więc dziwnego, że miałby swoje zdanie na temat seksu przez telefon, który jest formą ekspresji seksualnej opierającą się na technologii, a nie na bliskości fizycznej.

Yeats był człowiekiem swoich czasów i możliwe, że miał wątpliwości co do seksu przez telefon, biorąc pod uwagę konserwatywne podejście społeczne jego epoki. Był jednak także myślicielem postępowym, który przyjął nowoczesność i zmiany, jakie ze sobą niosła. Uważał, że sztuka i literatura powinny odzwierciedlać realia świata, a artyści nie powinni bać się zgłębiania tematów trudnych i tabu.

Jest prawdopodobne, że Yeats postrzegałby seks przez telefon jako ważną formę ekspresji seksualnej, biorąc pod uwagę jego wiarę w siłę ludzkiej wyobraźni i zrozumienie złożoności pożądania. Mógł postrzegać seks przez telefon jako sposób na odkrywanie i spełnianie pragnień seksualnych bez ograniczeń wynikających z dystansu fizycznego i oczekiwań społecznych.

W swoim wierszu „Obojczyk zająca” Yeats pisze o pragnieniu fizycznej bliskości i tęsknocie za dotykiem kochanka:

 

I tak przychodzę,
Zapalił zapałkę i stanął przed nią,
Kto jest pragnieniem mojego serca.
Jej oczy zgasły i wydawały się zmęczone
Pustego, zmarnowanego, bezowocnego ognia,
I mówiąc, że moje poszukiwania były daremne,
Znów byłem zajęty.

Wiersz ten sugeruje, że Yeats rozumiał intensywne pragnienie fizycznego dotyku i rozczarowanie związane z jego brakiem. W przypadku braku fizycznego dotyku Yeats mógłby postrzegać seks przez telefon jako sposób na spełnienie tego pragnienia i utrzymanie kontaktu z odległym kochankiem.

Jednak Yeats był także poetą ceniącym świat fizyczny i zmysły i mógł postrzegać seks przez telefon jako gorszą formę ekspresji seksualnej w porównaniu z intymnością fizyczną. W swoim wierszu „Indianin na Boga” Yeats pisze o sile zmysłów i znaczeniu bezpośredniego doświadczania świata:

 

Przeszedłem brzegiem wody pod wilgotnymi drzewami,
Mój duch kołysał się w wieczornym świetle, szum wokół moich kolan,
Mój duch kołysał się we śnie i westchnął, dotknął śniącego wiatru;
Moje stopy na rozpryskiwanej krawędzi, za którą stała woda.

Wiersz ten sugeruje, że Yeats cenił bezpośrednie doświadczanie świata zmysłami i mógł postrzegać seks przez telefon jako mniej satysfakcjonującą formę ekspresji seksualnej w porównaniu z intymnością fizyczną.

Podsumowując, gdyby Yeats żył dzisiaj, prawdopodobnie miałby mieszane uczucia co do seksu przez telefon. Z jednej strony dostrzegłby w nim potencjał jako ważnej formy ekspresji seksualnej, biorąc pod uwagę jego zrozumienie złożoności pożądania i jego postępowe podejście do zmian społecznych. Z drugiej strony mógł postrzegać to jako gorszą formę ekspresji seksualnej w porównaniu z intymnością fizyczną, biorąc pod uwagę jego przekonanie o znaczeniu doświadczania świata zmysłami. Ostatecznie jego pogląd na seks przez telefon zostałby ukształtowany przez jego zrozumienie ludzkich emocji i pragnień oraz wiarę w siłę sztuki i literatury w zgłębianiu tematów trudnych lub tabu.